Skrzydła

Dawno nic nie było nowego a tu nagle okleiłem skrzydła :-).

Nie obyło się oczywiście bez problemów. Długo musiałem jeździć po sklepach w poszukiwaniu sensownej balsy 1.5 mm i buczyny na klocki podwoziowe. Za źródło buku posłużył w końcu próg kupiony w sklepie z akcesoriami budowlanymi. Z balsa było trochę więcej kłopotu. W większości przypadków sklepy mają albo strasznie ciężka balsę albo z „wadami wrodzonymi” typu mikro sęczki czy inne przebarwienia (coś jak próchno). Musiałem pojść na kompromis i kupić niekoniecznie to co mi się marzyło. Dodatkowo podczas oklejania gdy nasączałem żywicą włókno szklane na wzmocnienia, okazało się ze zrobiłem to dla 2 lewych skrzydeł wiec okładziny dla jednego skrzydła poszły do kosza i następnego dnia w pospiechu znów musiałem szukać balsy. Koniec końców udało się i mam już oklejone skrzydła wraz z przyklejoną balsą na krawędź natarcia i końcówki skrzydeł. Teraz trzeba to wszystko przeszlifować.  Jedynie martwi mnie masa całości – 596 g . Galeria fotek pod spodem.

Postępy

Co do tej pory zrobiłem? no nie za wiele.  Podsumowując:

  • Oba boki kadłuba – wymagają jeszcze wycięcia pod skrzydła( ale do tego chciałbym mieć skrzydła :-))
  • 4 wręgi – silnikowa wymaga wycięcia otworu dla chłodzenia silnika oraz otworu na rurki z paliwem, druga wręga wymaga jeszcze wstawienia wzmocnień pod kołek blokujący skrzydło
  • 2 komplety rdzeni styropianowych – czas by je przygotować do oklejania.
  • statecznik poziomy i pionowy bez płetw.

Jakby ktoś wiedział gdzie można zdobyć listwy bukowe (na mocowanie podwozia) to dajcie znać 😉

sesja zdjęciowa:

Wielkie cięcie

W zeszły weekend w końcu nadszedł czas na przetestowanie piły do styropianu i wycięcie skrzydeł. Wpadli kumple i razem zaczęliśmy zabawę. Mieliśmy do dyspozycji 2 bloki styropianu 15cm  x 50cm x 100cm więc można było poszaleć.

Koniec końców wycięliśmy 2 komplety skrzydeł i oba dobrze! :-), co po takiej przerwie (10 lat!) jest niemałym sukcesem. Jak pracowaliśmy i efekty można obejrzeć poniżej.

Piła do styropianu

Akroflyer ma skrzydła zrobione ze styropianu więc żeby je zrobić, trzeba się było zaopatrzyć w odpowiednie narzędzia – piłę do cięcia styropianu :-).
Ostatnią piłę zrobiłem jakieś 10 lat temu i zostawiłem ja wtedy w modelarni.
Trzeba było zrobić nową.

Konstrukcja jest banalna.
Jedna decha główna + dwie poprzeczne, wszystko w kształcie podwójnej litery T, do tego trochę drutu oporowego, 2 rurki miedziane/mosiężne, sznurek do napinania drutu, ok. 2 m kabla zasilającego, 2 bananki i gotowe.

Jak już miałem piłę to musiałem wyciąć kątowniki z kątem prostym do wycinania bloków  i oczywiście najważniejsze –  profile skrzydła.

Krok 1 – Plany

Najsampierw należało zdobyć plany Akroflyera. W tym celu zanabylem numer 8/98 miesięcznika „Modelarz” na alledrogo. Kosztowało to to kilkanaście PLN i przyszło w stanie idealnym – nówka sztuka  jeszcze w folijce. Plany były dołączone jako wkładka. Większość jest w skali 1:2 , przekroje pokazujące wręgi czy przekrój skrzydła są w skali 1:1.

Po zapoznaniu się z planami okazało się ze przekroje w skali 1:1 nijak nie pasują do fragmentów w skali 1:2. Trzeba by brać jakąś pośrednią wartość wymiaru co było bez sensu więc nie brałem pod uwagę przekrojów. Wszystkie odtworzyłem w AutoCAD’zie.