Skrzydła

Dawno nic nie było nowego a tu nagle okleiłem skrzydła :-).

Nie obyło się oczywiście bez problemów. Długo musiałem jeździć po sklepach w poszukiwaniu sensownej balsy 1.5 mm i buczyny na klocki podwoziowe. Za źródło buku posłużył w końcu próg kupiony w sklepie z akcesoriami budowlanymi. Z balsa było trochę więcej kłopotu. W większości przypadków sklepy mają albo strasznie ciężka balsę albo z „wadami wrodzonymi” typu mikro sęczki czy inne przebarwienia (coś jak próchno). Musiałem pojść na kompromis i kupić niekoniecznie to co mi się marzyło. Dodatkowo podczas oklejania gdy nasączałem żywicą włókno szklane na wzmocnienia, okazało się ze zrobiłem to dla 2 lewych skrzydeł wiec okładziny dla jednego skrzydła poszły do kosza i następnego dnia w pospiechu znów musiałem szukać balsy. Koniec końców udało się i mam już oklejone skrzydła wraz z przyklejoną balsą na krawędź natarcia i końcówki skrzydeł. Teraz trzeba to wszystko przeszlifować.  Jedynie martwi mnie masa całości – 596 g . Galeria fotek pod spodem.